I jak tu bezpiecznie żyć?
poniedziałek, 08.02.2010 10:37 - Artur B

Nowoczesny fotoradar, nowe mieszkania do sprzedaży, wspaniałe lampy upiększające lewiński rynek, w przyszłości nowe miejsca parkingowe i chodniki. A co z drugiej strony? Niszczejący i gnijący budynek, w którym mieszkają ludzie, tylko samo wejście do niego jest narażeniem swojego życia i zdrowia. A za każde mieszkanie co miesiąc 350 zł inkasuje Urząd Gminy. Oto co za te pieniądze otrzymują mieszkańcy bloku przy ul. Obrońców Warszawy 8 w Lewinie Kłodzkim.
Blok jakich wiele w Lewinie. Z zewnętrznej strony jego odrapane ściany nie wyróżniają się niczym szczególnym w lewińskim krajobrazie. Po wejściu do środka widok niczym nie zaskakuje. Wszędobylską wilgoć i stęchliznę czuć już od drzwi wejściowych i nie można się od tego smrodu uwolnić. Im bardziej posuwamy się w głąb budynku, tym więcej napotykamy rzeczy, które z pewnością powinny wykluczyć byt człowieka w tym miejscu ze względów sanitarnych i bezpieczeństwa. Poczynając od strychu, gdzie przez znajdujące się w dachu dziury padający deszcz trafia bezpośrednio na śladowe ilości desek, które także niedługo ulegną rozkładowi, do samej piwnicy, gdzie walący się na głowę strop skutecznie odstraszył mnie przed wejściem dalej, wszystko ulega sukcesywnemu niszczeniu przez wilgoć i brak jakichkolwiek prac remontowych. W mieszkaniach widać pęknięcia w ścianach oraz liczne zacieki. Ściany oraz sufit są tak krzywe, że każde otwarcie okna może spowodować, że już nie uda się nam go zamknąć. Pod nogami czuć, jak podłoga ugina się niczym gąbka a w niektórych miejscach są w niej po prostu dziury. Balkony przestały być wykorzystywane przez mieszkańców już kilka lat temu w obawie przed ich zawaleniem, chociaż wciąż stanowią zagrożenie dla przechodniów. Sukcesywnie z elewacji bloku odpadają kolejne części tynku, stając się niebezpieczne dla każdego, kto przebywa w pobliżu. Niestety brak izolacji i wilgoć powodują, że poza czynszem, który wpływa do budżetu Gminy, opłaty za ogrzewanie wzrastają kilkukrotnie, chociaż w budynku i tak wciąż nie można uzyskać odpowiedniej temperatury. I chociaż droga do Urzędu Gminy nie jest daleka i dość prosta to mieszkańcy są już nią ogromnie zmęczeni. Sytuacja się nie poprawia. Nikt nie interesuje się ich losem, a budynek z dnia na dzień jest coraz większym zagrożeniem dla wszystkich – przechodniów i lokatorów. Niestety, przy takim braku zainteresowania ze strony odpowiednich urzędników chyba nie można liczyć na jakąś poprawę. Ważne jednak, że 50 metrów dalej czekają na nabywców nowo wybudowane mieszkania, na które z różnych powodów nie ma chętnych, a w założeniu miały one przyciągnąć nowych mieszkańców do „turystycznego” Lewina. Dla władz nieistotny jest fakt, że stali mieszkańcy Lewina tuż obok codziennie narażają życie swoje oraz swoich dzieci. A ich jedynym życzeniem jest tylko godnie i bezpiecznie mieszkać.
Inne tematy w tej kategorii:

Nowy numer NGG już w sprzedaży | piątek, 03.09.2010 14:22 | Redakcja

Najdroższy śmietnik w kraju | piątek, 03.09.2010 13:58 | Paweł Bolek

2-letnia dziewczynka wypadła z okna | piątek, 03.09.2010 13:55 | Opracowała mog

Brutalne zabójstwo w Kłodzku | piątek, 03.09.2010 13:50 | red.

Znowu Agro(fe)ta | piątek, 03.09.2010 13:49 | red.

Będzie kolej! | piątek, 03.09.2010 13:44 | mog

Pijacka rozróba na Agrofecie | piątek, 03.09.2010 13:42 | mog

Powiat nie podołał – PKS dogorywa | piątek, 03.09.2010 13:30 | M.Gądek

Pod twoim przewodem | poniedziałek, 23.08.2010 10:49 | Redakcja

Nowy numer NGG już w sprzedaży | poniedziałek, 23.08.2010 8:30 | Redakcja