|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
![]() Dlaczego???
wtorek, 29.01.2008 18:37 - BlackGodiva
„13 października 2007 r. o godzinie 13.00 w Starej Łomnicy kierujący motocyklem m-ki Honda 35-letni mężczyzna, nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze, zjechał na prawe pobocze i uderzył pojazdem w drzewo. W wyniku zdarzenia poniósł śmierć na miejscu. (…)” (Nowa Gazeta Gmin, Nr 5/2007) Nie dostosował prędkości do warunków panujących na drodze – tylko tyle, czy aż tyle? Jakże pojemne jest to określenie. Generalnie oznacza, że jechał za szybko… I taki, niestety, jest stereotyp: jeżeli ginie motocyklista, jest to jego wina, ponieważ na pewno jechał za szybko…
Na szczęście stereotyp ma to do siebie, że przeważnie wyrasta z niewiedzy, jest opinią opartą na jednostkowym przykładzie. Jak jest w rzeczywistości? W 1998 r. w kraju miało miejsce 212 wypadków spowodowanych przez motocyklistów podczas gdy w 2006 już 858 (141 zabitych, 919 rannych). Wg statystyk policyjnych (www.policja.pl) główne przyczyny wypadków drogowych z udziałem motocyklistów to faktycznie przede wszystkim niedostosowanie prędkości do warunków ruchu, nieprzestrzeganie pierwszeństwa przejazdu oraz nieprawidłowe wyprzedzanie. Użytkownicy jednośladów upatrują przyczyn wypadków po obydwu stronach – ze strony motocyklistów są to najczęściej brawura czyli jazda z nadmierną prędkością, brak wyobraźni w połączeniu z małym doświadczeniem i słabą techniką jazdy, nieumiejętność przewidywania ruchu innych uczestników, niezachowanie bezpiecznego odstępu , w końcu słaba widoczność motocyklisty oraz zły stan nawierzchni (dziury, piasek, błoto, plamy oleju). Wskazują przy tym na brak form doszkalania umiejętności jazdy. Kierowcom samochodów zaś zarzucają, że ci zazwyczaj nie potrafią prawidłowo ocenić prędkości zbliżającego się jednośladu, skutkiem czego często wyjeżdżają z drogi podporządkowanej wprost pod nadjeżdżający motocykl. Generalnie kierowcy nie używają lusterek – nie widzą motocykli. Zdarza się, że nie włączają kierunkowskazów przy zmianie kierunku ruchu lub włączają je w ostatniej chwili, często wymuszają pierwszeństwo na motocyklach, traktując je jako pojazdy gorszej kategorii lub, co gorsza, robią to złośliwie. Ciekawym głosem w dyskusji jest opinia o konieczności badań okresowych (np. co dziesięć lat) dla wszystkich kierowców, również posiadaczy amatorskiego prawa jazdy. (informacje pochodzą z forum na www.transalpclub.pl oraz forum Motocykl i Dziewczyna na www.gazeta.pl ) Kierowcy samochodów raczej zgodnie twierdzą, że motocykliści jeżdżą za szybko i są niewidoczni na drodze, pojawiają się znikąd i równie szybko znikają stwarzając zagrożenie zarówno dla siebie jak i dla innych uczestników ruchu. Z powyższych wypowiedzi wynika, że podczas gdy motocykliści zdają sobie sprawę z własnych błędów (inna sprawa, że je popełniają), to kierowcom samochodów przeważnie trudno jest przyznać się, że do kolizji doszło z powodu ich własnej nieuwagi. Od tego jednak, z czyjej winy zaistniał wypadek, ważniejsze jest to, że z konfrontacji samochód-motocykl, to motocyklista wychodzi najbardziej poszkodowany, a czasami nie wychodzi wcale… Za miesiąc rozpocznie się sezon motocyklowy, z tygodnia na tydzień będzie przybywać motocyklistów na drogach powiatu – już dzisiaj wiadomo o co najmniej pięciu dużych zlotach motocyklowych, które na pewno odbędą się na Ziemi Kłodzkiej w okresie od kwietnia do września. Przygotujmy się na wzmożony ruch. Motocyklisto: dbaj o swój sprzęt, miej zawsze dwa palce na hamulcu i oczy dookoła głowy! I bądź świadomy, że: niesprawny motocykl + brawura + brak umiejętności = wypadek! Kierowco pamiętaj : PATRZ W LUSTERKA, MOTOCYKLE SĄ WSZĘDZIE! Oby takich drzew było jak najmniej na naszych drogach.
BlackGodiva
Liczba odsłon: 6638 | Komentarze: 3 | Dodaj swój komentarz | Drukuj | Ostatnia modyfikacja: 29.01.2008 22:01
Wasze komentarze:
Napisany przez: yamamoto | Dodano: wtorek, 29.01.2008 21:02
Bardzo dobrze napisane. Wreszcie ktoś napisał bardzo wyważone spostrzeżenia. Wina leży rzeczywiście po obu stronach a właściwie po wszystkich trzech stronach biorących udział w wypadkach tj. brak rozwagi i doświadczenia motocyklistów, nieprzewidywanie kierowców samochodów, fatalne drogi (drogowcy). Pozdrawiam Autorkę R Napisany przez: Enduro | Dodano: piątek, 12.09.2008 0:32
Gówno wiecie.On tak po prostu nie wyleciał z drogi. Jakis cymbał wyjechał na zewnętrzną autem a motocyklista ( marQs ) nie zmiescił sie w zakręcie
Napisany przez: BlackGodiva | Dodano: poniedziałek, 20.10.2008 17:54
Drogi Enduro,Temat rzekomego pojazdu, który prawdopodobnie wyjechał na zewnętrzną (wg mnie niezbyt logiczne, bo pojazd wyjechałby w pole, ale trzymajmy się Twojej wersji) i zmusił Marka do lądowania w rowie, w konsekwencji śmierci, wałkowany był w gronie rodzinnym, przyjaciół, prawniczym przez niezliczoną ilość godzin. Również na spotkaniu rocznicowym 12 października br, na którym jak mniemam, nie było Ciebie, bo nie zauważyłam nikogo obcego w naszym gronie - no cóż, i najlepsi przyjaciele nie zawsze mają czas dla zmarłych kolegów... Żałuję również, że dopiero teraz się ujawniłeś ze swoją informacją, bo tak trudno było znaleźć świadków do sprawy sądowej. Jeśli widziałeś to zdarzenie - mogłeś pomóc, a nie zrobiłeś tego - być może przez Twoje chowanie głowy w piasek, rodzina Marka musi się pogodzić z orzeczeniem sądu, które mówi, że wypadek był z Jego winy... Napisz do mnie maila, często bywamy w Kletnie - chętnie spotkamy się z Tobą i posłuchamy Twojej wersji. Pozdrawiam i w przyszłości życzę więcej odwagi cywilnej Inne publikacje w tej kategorii:
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||
|
|
|||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||